Europa... a gdzie świat?

Stosunkowo łatwo można opisać porażkę i jej przyczyny, nieco trudniej sukces, który po jego osiągnięciu wydaje się tak oczywistym. Tymczasem proponuję złamać zasadę, że zwycięzców się nie sądzi na rzecz znalezienia odpowiedzi – dlaczego osiągnęły sukces? Postaram się zachować postawę obserwatora zewnętrznego (choć dla mnie, jako człowieka ze środowiska i gorącego kibica polskiej reprezentacji to wyjątkowo trudne zadanie), posługującego się narzędziami wypracowanymi przez najnowszą wiedzę z tego zakresu.
Na początek stawiam pytania, na które odpowiedzi będą podstawą dla dalszych rozważań:
  • Jak prezentuje się obecna czołówka siatkarek na tle poprzednich edycji mistrzostw Europy?
  • Jakie elementy decydowały o sukcesie podczas mistrzostw w 2009 roku?
  • Jak medalistki zakończonych mistrzostw Europy prezentują się na tle medalistek Igrzysk Olimpijskich z Pekinu?

Archiwalna analiza z 2009 r. pochodzi z portalu APS
Kolejne mistrzostwa Europy są okazją do zobrazowania stanu piłki siatkowej, wskazania nowych tendencji w rozwoju gry oraz pozyskania nowych materiałów do analiz i porównań. Mistrzostwa Europy stanowią ważny moment w rozwoju siatkówki kobiet, ponieważ uzyskane podczas nich wyniki są podsumowaniem od jednego do trzech lat szkolenia. Analiza gry najlepszych zawodniczek i zespołów dostarcza wielu informacji na temat niezbędnych zmian, jakie do procesu szkolenia należy wprowadzić w najbliższych czasie.

CO ANALIZUJEMY?
W przypadku piłki siatkowej analizie poddaje się zmiany podstawowych parametrów mających wpływ na wynik sportowy, takich jak: cechy somatyczne siatkarek, skuteczność gry a także inne podlegające ocenie elementy. Szczególnie wartościowy materiał do takich analiz dla europejskich zespołów stanowią dane zebrane podczas mistrzostw Starego Kontynentu.

W ostatnim czasie pojawiło się wiele opracowań dotyczących analizy gry na ważnych zawodach sportowych. W ostatnim wydaniu magazynu „Polska Siatkówka’’ dokonałem analizy męskich mistrzostw Europy.

W praktyce szkoleniowej często próbuje się przewidywać zmiany w dyscyplinie sportowej. Najczęściej dokonuje się tego na podstawie uzyskanych danych z przeszłości, analizując elementy walki sportowej, które przynosiły sukcesy zespołom na różnego rodzaju zawodach rangi światowej (igrzyska olimpijskie, mistrzostwa świata, mistrzostwa Europy, Liga Światowa, World Grand Prix, Puchary Świata).

Niedawno zakończone, polskie Mistrzostwa Europy Kobiet to wielki sukces sportowy i organizacyjny reprezentacji Polski i PZPS. Warto, więc już na spokojnie spojrzeć raz jeszcze na najlepsze zespoły naszego kontynentu i zastanowić się nad kilkoma ważnymi pytaniami. Stosunkowo łatwo można opisać porażkę i jej przyczyny, nieco trudniej sukces, który po jego osiągnięciu wydaje się tak oczywistym. Tymczasem proponuję złamać zasadę, że zwycięzców się nie sądzi na rzecz znalezienia odpowiedzi – dlaczego osiągnęły sukces? Postaram się zachować postawę obserwatora zewnętrznego (choć dla mnie, jako człowieka ze środowiska i gorącego kibica polskiej reprezentacji to wyjątkowo trudne zadanie), posługującego się narzędziami wypracowanymi przez najnowszą wiedzę z tego zakresu.
Na początek stawiam pytania, na które odpowiedzi będą podstawą dla dalszych rozważań:
  • Jak prezentuje się obecna czołówka siatkarek na tle poprzednich edycji mistrzostw Europy?
  • Jakie elementy decydowały o sukcesie podczas mistrzostw w 2009 roku?
  • Jak medalistki zakończonych mistrzostw Europy prezentują się na tle medalistek Igrzysk Olimpijskich z Pekinu?

EUROPA, AMERYKA, AZJA
Zespół siatkarek Włoch zdobył drugi raz z rzędu mistrzostwo Europy. Jednak w czołówce znalazła się także Holandia, która do tej pory nie odnosiła znaczących sukcesów w mistrzostwach naszego kontynentu. Mimo to zestawienie trzech ostatnich mistrzostw Europy wskazuje, że do czołowych zespołów Europy możemy zaliczyć: Włochy, Polskę i Niemcy. Niewątpliwie inne zespoły posiadają większy być może potencjał siatkarski, jednak nie osiągają w ostatnich latach dobrego wyniku sportowego. Znakomity zespół Rosji czy Serbii plasuje się w tym rankingu dopiero na 6 i 7 miejscu [Tabela 1]. Analizując wiek i wzrost obecnych medalistek na tle poprzednich edycji mistrzostw Starego Kontynentu trzeba zauważyć, że obecne medalistki są starsze i niższe niż 4 lata temu [Tabela 2]. Ta sytuacja jest niezbyt korzystna przed następnymi igrzyskami, szczególnie w konfrontacji z zespołami Ameryki i Azji. To, co było atutem zespołów europejskich wydaje się być już historią. Tym bardziej, że zespoły amerykańskie i azjatyckie budują drużyny w oparciu o młode i wysokie zawodniczki [Tabela 3]. Już na ostatnich igrzyskach olimpijskich medalistki były młodsze i wyższe niż obecna czołówka z Europy. Jeszcze jest czas, aby tę sytuację odwrócić.


Tabela 1. Ranking



Tabela 2. Wiek i wysokość ciała medalistek ME w latach 2005 i 2009



Tabela 3. Wiek i wysokość ciała medalistek podczas IO 2008 i ME 2009


Warto również przeanalizować skuteczność gry medalistek Starego Kontynentu i spróbować ją porównać ze skutecznością czołowych zespołów z kontynentów amerykańskiego i azjatyckiego. Przyjąłem założenie, że mistrz na danym poziomie charakteryzuję się porównywalnymi skutecznościami i przy tym założeniu możemy porównywać medalistów innych zawodów. Tak więc analiza skuteczności gry wykazała, że generalnie medalistki z igrzysk olimpijskich przeważają w bloku, ataku i można też założyć, że w obronie choć brak jest jednoznacznych danych z ostatnich mistrzostw Europy. Zespoły europejskie dominują natomiast w przyjęciu zagrywki i zagrywce. Trzeba tutaj jednak dodać, że średnia jest dość wysoka za sprawą zespołu polskiego w meczu z Niemkami.

Przyjąć więc należy, że zespoły europejskie posiadają skuteczność zagrywki na tym samym poziomie co wspomniane zespoły amerykańskie i azjatyckie. Tak więc, drużyny z naszego kontynentu muszą wykonać ogromną pracę chcąc pokonać zespoły amerykańskie i azjatyckie. Jedynie zespół włoski dorównuje w blokowaniu zespołom Brazylii i USA.

DROGA DO MEDALI
Należy również nieco miejsca poświęcić omówieniu gry medalistek polskich mistrzostw Starego Kontynentu w 2009 roku. Wiedza ta może posłużyć do budowy strategii na najbliższe lata dla wielu reprezentacji narodowych. Generalnie można zauważyć, że Włoszki zdobyły mistrzostwo dzięki znakomitemu blokowaniu, wysokiej skuteczności w ataku i przyjęciu zagrywki. Warto tutaj dodać, że zawodniczki Włoch w półfinale i finale popełniły stosunkowo niewielką ilość błędów. Średnio 5,86 na set w półfinale i finale.

W meczu finałowym zespół Massimo Barboliniego dominował nad Holenderkami we wszystkich elementach. Decydująca była jednak „nieomylność”, czyli mała ilość błędów, znakomita gra w bloku – aż 11 punktowych bloków oraz precyzyjna zagrywka W spotkaniu o trzecie miejsce zespół polski znakomicie wykonywał zagrywkę, dzięki której zdobył aż 11 punktów. Pozostałe elementy również były na dobrym poziomie, ale najważniejsze było to, że nasza drużyna czuła się pewnie i z wielką determinacją zmierzała ku zdobyciu „złotego brązu”. Postawa Polek wymaga odrębnego omówienia, gdyż wynik ten został osiągnięty w dramatycznych okolicznościach i niektóre elementy były wspólne tak dla męskiej, jak i żeńskiej, biało-czerwonej reprezentacji Polski. Siatkówka jest grą nadzwyczaj zespołową. Jednak o obliczu zespołów bardzo często decydują liderki. Liderki, które stają się gwiazdami zawodów. Do gwiazd zaliczyć można Simonę Gioli, która w meczu finałowym zdobyła 13 punktów przy czym 4 w bloku i 9 w ataku. Tak duża liczba punktowych ataków dała jej 60% skuteczności gry w tym elemencie. Drugą zawodniczką, która decydowała o wyniku była Antonella Del Core, która łącznie zdobyła też 13 punków. W polskim, zespole natomiast znakomitą grą w „małym finale” popisały się Aleksandra Jagieło (16 pkt.) i Joanna Kaczor (15 pkt.).

SUMA
W elementach taktycznych nie zaobserwowałem istotnych zmian w stosunku do innych zespołów świata. Jedynie być może gra w obronie mogła wydawać się inną, ale nie wiemy dokładnie: czy wynikało to założeń czy też przypadkowych zagrań lub błędów w przyjmowaniu pozycji bazowych w obronie. Polegało na tym, że niektóre zespoły stosowały system gry w obronie 2-1-3 gdzie zawodniczka skrzydłowa podchodziła za blok na linię 3 metrów zdecydowanie za wcześnie pozostawiając wolną strefę 1. Było to dużym utrudnieniem w obronie zwłaszcza dla zawodniczki grającej w strefie 6 przy ataku po prostej.


Tabela 4. Skuteczność gry medalistek na IO 2008 i ME 2009



Tabela 5. Skuteczność gry w półfinałach Mistrzostw Europy 2009



Tabela 6. Skuteczność gry w meczach o medale Mistrzostw Europy 2009



Tabela 7. Średnia skuteczność gry w półfinałach i finałach Mistrzostw Europy 2009


Obserwując zespoły podczas Grand Prix w 2009 roku można było zauważyć, że w drużynie Japonii dwie zawodniczki wykonywały zagrywkę z jednej nogi, a ten sam element wykonywała tylko jedna siatkarka z USA. Widać więc, że niektóre zespoły poszukują nowych rozwiązań w technice gry. Niestety w drużynach europejskich takich tendencji nie zauważyłem. W końcowej części pragnę zwrócić uwagę, że wysokość ciała nie jest tak istotnym elementem w osiąganiu wyniku sportowego. Zarówno podczas igrzysk, jak i mistrzostw Europy zespoły najlepsze nie były najwyższe. O wyniku sportowym decydują często zupełnie inne czynniki często nie związane z cechami somatycznymi czy motorycznymi.

Można więc powiedzieć za Hubertem Jerzym Wagnerem, ale dodając do jego zdania kilka słów, że w obecnej siatkówce – gra się nogami i rękami, ale wygrywa się głową.



Grzegorz Grządziel - doktor nauk o kulturze fizycznej, były kierownik Zakładu Piłki Siatkowej Katedry Gier Zespołowych Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach, trener klasy mistrzowskiej, pracownik naukowy, organizator i wykładowca konferencji o piłce siatkowej w kraju jak i za granicą. Był członkiem Europejskiej Federacji Piłki Siatkowej CEV i wiceprezesem WZPS w Katowicach. Autor książek i wielu publikacji w czasopismach krajowych i zagranicznych związanych ze sportem, a przede wszystkim z piłką siatkową. W pracy trenerskiej związany z żeńskimi i męskimi zespołami na wszystkich poziomach rozgrywek, w tym młodzieżową reprezentacją Polski juniorek.